06.02.2017

Jeden dzień z życia modelki na sesji zdjęciowej



       Zwyczajny poniedziałek. Otwieram oczy, odsłaniam rolety w nadziei, że uda mi się wpuścić do pokoju odrobinę słońca, na kilka sekund zatapiam swoje spojrzenie w niebie, badając pogodę na nowy dzień. Zaraz potem zabieram się za przyrządzanie śniadania- standardowo kawa w ulubionym kubku i słodka owsianka, typowe musli, za które zazwyczaj dostaję burę od mojego brata- trenera personalnego. Uśmiecham się na myśl o nim i staram się odsunąć fakt o tym, jak wiele kilometrów i zmian czasowych nas dzieli. Poranna uczta w towarzystwie blogów, kilku przeczytanych kartek nowej książki i z zegarkiem w ręku wychodzę do pracy. Obserwuję otaczających mnie przechodniów i zdaję sobie sprawę, że nie mam zielonego pojęcia nad czym będę dzisiaj pracować. Ot niespodzianka!

        O zaskakujących aspektach pracy modelki  pisałam już we wcześniejszym poście, zabierałam Was również na casting w Azji, a dzisiaj pokażę Wam jak wygląda jeden dzień z życia modelki na sesji zdjęciowej.




       Dzień dobry, poznajmy się!

       Pierwszy etap to skojarzenie z kim pracuję i jaki charakter ma dana ekipa do współpracy. Po krótkiej wymianie zdań zaczyna się moja bliższa relacja z wizażystką i fryzjerką. One złoszczą się, że nic nie jest idealne, a ja zabijam je wzrokiem za palenie moich włosów oraz nakładanie na twarz nieznanych mi specyfików, o co zazwyczaj wszczynam długą dyskusję. Skład, skutki uboczne, codzienne tłumaczenie, że wielu preparatów nie mogę używać ze względu na wrażliwość mojej cery. Nie zrozumcie mnie źle. Strasznie nie lubię narzekać i być wybredna, ale dmucham na zimne. ( O relacjach z wizażystkami na planie będziecie mogli poczytać w dalszym cyklu o modelingu. ) Po ponad godzinie jestem wyczesana i wymalowana, a to oznacza rozpoczęcie zdjęć.

       Zdjęcia

       Jest to zdecydowanie moja ulubiona część dnia, gdy w świetle reflektorów staram się wczuć w daną rolę i stylizację. Uwielbiam zabawę w kameleona, gdy każde zestawienie ubrań ma określony charakter i wizję na udane zdjęcie. Daję z siebie wszystko, aby każde ujęcie było odzwierciedleniem stylu, seksapilu, agresywności itp. Kolejne godziny uciekają mi przez palce lub na zmianę… dłużą się niemiłosiernie. Muszę wspomnieć, że dobra stylizacja, oraz makijaż razem z włosami to klucz do efektywnej i szybkiej pracy. Jeśli coś jest nie tak i na ekranie wielkiego komputera włosy niezdarnie wywijają się na boki lub podkład zwyczajnie nie leży na twarzy zaczyna się marudzenie. Zmiana światła, zmiana perspektywy, zmiana ujęcia, zmiana stylizacji, zmiana tła, zmiana planu, zmiana inspiracji… a ja sobie czekam.





       Czekanie

       W świecie modelingu śmiejemy się, że połowę życia zawodowego spędzamy na czekaniu. Czekanie na samoloty, na kolejki podczas castingów oraz na uzgodnienie pomysłów sesji zdjęciowej podczas pracy, ponieważ bardzo często ile głów tyle inspiracji. Nie zawsze wychodzi to na dobre.

       Podczas, gdy cała ekipa debatuje nad ostateczną decyzją mam czas dla siebie. Oznacza to dla mnie kawę, rozmowy z bliskimi lub pisanie. Większość postów powstaje właśnie w momentach dyskusji na sesjach zdjęciowych.

       Rezultaty oczekiwania

       Gdy decyzje zostaną podjęte i ponownie mogę zacząć sesję zdjęciową atmosfera nagle zmienia się, a wszyscy na planie zdają się podekscytowani nowym projektem. Fryzjerka czuwa nad położeniem pojedynczego włoska na mojej głowie, wizażystka pudruje nosek od czasu do czasu, a styliści czuwają nad perfekcyjnym ułożeniem ubrań. Dźwięk kamery podłączonej do oświetlenia wydaje charakterystyczny odgłos, który jeszcze bardziej napędza mnie do działania. Poza! Ruch! Spojrzenie! Kolejna zmiana pozy! To coś, co nie przestaje mnie fascynować. Niektóre sesje zdjęciowe mogłyby trwać bez końca.






       Sesje zdjęciowe w plenerze

         Inaczej sprawy się mają, gdy sesja zdjęciowa realizowana jest w plenerze. Zdarza się, że jest to perfekcyjnie zaplanowany dzień z wynajętym domkiem lub pokojem w hotelu, gdzie cała ekipa może odpocząć, zebrać myśli lub napić się kawy. Wykonywałam sesje zdjęciowe, podczas których leciałam na wyspę Boracay, odkrywałam przepiękne zaułki ulic lub bajeczne resorty na tropikalnych plażach.

        Problem zaczyna się wtedy, gdy nikt takiego planu nie przewidział… Make up wykonany w samochodzie, przebieralnia również w aucie, sesja zdjęciowa na środku ruchliwej ulicy lub placu pełnym ulicznych gapiów. Zabawne jest to, że w wyobraźni projektanta modelka nie czuje zimna, ani gorąca. Świetnym pomysłem jest robienie zdjęć w lejących się sukniach z odkrytymi plecami w kilkustopniowej temperaturze, a dołożenie rękawiczek czy kolejnego swetra w upalny dzień nie stanowi problemu, a jedynie artystyczną wizję, która wygląda idealnie na ekranie monitora i w późniejszym druku.



       Mimo wszystko uwielbiam to, co robię! Daje mi to poczucie satysfakcji i głęboką możliwość poznawania siebie, a także odkrywania świata. Każdy z nas ma w swojej pracy tysiące plusów, jak również setki minusów. Najważniejsze to zawsze potrafić dostrzec przewagę plusów. Mogę być zmęczona, mogę być znudzona lub danego dnia nie mieć siły na promienny uśmiech, ale znajduję w tym ogromną sztukę, inspirację i sens. 




        Zakończona praca podsumowana jest gromkimi brawami oraz wielkim uśmiechem na twarzach. Każdy wzajemnie dziękuje za udany dzień i efektywną sesję zdjęciową. Do następnego razu!

       A gdy po powrocie do domu zmywam z twarzy makijaż, rozczesuje włosy i biorę prysznic ponownie staję się Tą Normalną Pauliną. Z wielkimi niebieskimi oczami, niezdarnie ułożonymi włosami i rozciągniętym dresie. Rozsiadam się wygodnie na fotelu, czytam książki, rozmawiam z bliskimi lub idę na spacer z miłością mojego życia.   

      Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam chociaż odrobinę co tak naprawdę dzieje się za kulisami każdej sesji zdjęciowej. Jeśli macie jakieś pytania lub chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej, czekam na Wasze komentarze! 
A jeśli chcecie obserwować moje codzienne modelingowe życie znajdziecie mnie tutaj  G_Pauli



Do usłyszenia!



36 komentarzy:

  1. Mało znany mi świat - dobrze jest się czegoś nowego dowiedzieć. Ludzie często mylnie odbierają zawód modelki, wydaje im się, że to rozkapryszone "księżniczki", dobrze, że są osoby takie jak Ty, które pokazują, że tak wcale nie jest. :) Trzymam kciuki za dalszy rozwój Twojej kariery, bo jesteś piękną kobietą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ;)
      To prawda, że stereotyp modelki nie należy do najlepszych. Oczywiście spotkałam na swojej drodze wiele takich rozkapryszonych księżniczek, ale również wspaniałe, inteligentne osoby ;) Jak widać nie warto wrzucać wszystkich do jednego worka.
      Trzymaj się ciepło ! ;)

      Usuń
  2. Zawsze mogłam to oglądać tylko w telewizji. Wow! Bycie modelką nie jest proste, tak jakby to się mogło wydawać. Jednak pewnie taka udana sesja daję naprawdę ogrom satysfakcji - bez dwóch zdań :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że telewizja trochę nagina ;D
      Każda praca ma swoje plusy i musy, ale faktycznie satysfakcja po niektórych sesjach zdjęciowych lub pokazach jest ogromna !

      Usuń
  3. Bardzo ciekawie jest zajrzeć za kulisy pracy modelki! Ostatnio byłam świadkiem sesji zdjęciowej w COEX-ie, a latem w jednym z seulskich parków podziwialiśmy dziewczynę, którą fotografowało chyba za 20 profesjonalnych fotografów (na pewno była znana tyle, że nie nam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo często można spotkać tego rodzaju sesje zdjęciowe, jakkolwiek mi nigdy nie udało się spotkać kogoś znanego ;D

      Usuń
  4. Nie sądziłam,że praca modelki tak wygląda, owszem czytałam,że tak wygląda,ale pierwszy raz widzę to na zdjęciach:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie to opisałaś. :) Praca modelki naprawdę musi być ekscytująca choć faktycznie chyba jedną z gorszych rzeczy jest to, że nakładają ci na twarz tak dużo, niekoniecznie znanych przez ciebie kosmetyków! Nigdy nie wiadomo co uczuli czy ma niefajny skład.:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, jedna z gorszych rzeczy w pracy modelki, ale są i na to sposoby ;D

      Usuń
  6. Nie sądziłam, że to tyle czekania :) Myślałam, że raz-dwa i zdjęcia zrobione :)
    I nie myślałam też, że da się negocjować coś w sprawie makijażu czy włosów :)
    a to mnie zadziwiłaś :)
    super jest ta seria, bo możemy poznać życie modelek od kuchni :)
    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że seria przypadła Ci do gustu ;)
      Z tym makijażem i włosami przyznam szczerze, że czasem ja nie widzę różnicy, co zmienili w moim wyglądzie ( może być to położenie trzech włosków) ;D a dla nich jest już zmiana na lepsze itp ;D

      Usuń
  7. Jak prawie każdy, nie znam takiego świata, jest mi on obcy, gdyż wśród bliskich nie mam nikogo, kto byłby modelką. Podoba mi się to co napisalaś i że mogliśmy poznać jak to wygląda od kulis. Bardzo podoba mi się to co napisalaś o tych plusach i minusach, że zarówno jednego jak i drugiego jest dużo, tylko trzeba skupić się na plusach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że podoba Ci się to, o czym piszę. Staram się przekazać najlepiej jak potrafię, bo zdaję sobie sprawę z tego, że niestety pojęcie o modelingu jest czasem mylne.
      Zawsze znajdą się negatywy tylko czy one coś dają? Możemy je ulepszać lub skupiać się na pozytywnych stronach wszystkiego.
      Pozdrawiam ciepło ! ;)

      Usuń
  8. Od zawsze byłam ciekawa jak wygląda backstage takiej sesji no i dzień z życia modelki, w sumie to ja bardziej chyba bym przyjęła rolę fotografa. Kiedyś robiłam sesję z modelką i wizażystką, biedna modelka prawie nam zamarzła bo wymyśliłam że założy w zimie koronkową sukienkę haha, teraz już wiem co czuła... Były to zdjęcia na zasadzie wymmiany i współpracy także nikt z nas z nas nic nie zarobił, zyskałyśmy doświadczenie.

    Pewnie jesteś zmęczona po takim dniu, ale ważne że kochasz to co robisz <3 nie dziwie się że pewnie wieczorem marzysz tylko żeby zmyć ten makijaż i "odetchnąć" :D ile masz takich sesji w tygodniu? i to jakby Ci je agencja z Polski załatwia i płaci?

    Miłego tygodnia kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha właśnie o tym mówię! Koronkowa sukienka wygląda prześlicznie w zimowej scenerii, a co się modelka wymarznie to tylko ona wie ;D Jakkolwiek nie są to rzeczy nie do zrobienia i dbając o każdy szczegół jak picie gorących płynów, odpoczynki w ciepłach miejscach... Wszystko jest do zrobienia.
      Moje dni wolne= dni bez makijażu.
      Nie mam żadnej agencji w Polsce tylko i wyłącznie zagraniczne, a tygodniowo naprawdę zależy.
      Miłego tygodnia ! ;*

      Usuń
  9. piękna!!!
    Daj mi swoją figurę

    OdpowiedzUsuń
  10. To bardzo ciekawe, zajrzeć do świata, którego się nie zna. Poznać jego zakamarki, tajemnice, wady i zalety. Fajnie, że mi to umożliwiasz! I wiesz co? To wspaniałe jak bardzo kochasz swoją pracę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniała wiadomość, że mogę zadowolić swojego Czytelnika tym, o czym piszę ;)
      Moja praca bywa czasem zbyt zakręcona z kilkoma minusami, lecz faktycznie kocham to, co robię ;)
      Pozdrawiam ! ;)

      Usuń
    2. Cieszę się, że mogłam trafić na ten blog. Dopiero teraz dostrzegam, że modelki wcale nie mają tak idealnego, prostego życia. Podziwiam cię za pracę którą wykonujesz. Na pewno ma swoje plusy i minusy, jak każda praca. Zostanę u ciebie na dłużej, by móc dalej podziwiać twoja urodę i czytać interesujące wpisy ;)

      Usuń
    3. Dziękuję za uznanie ! ;* Witam w gronie moich Czytelników ;)

      Usuń
  11. Życie modelki jest jednocześnie ekscytujące i męczące, uwielbiam to jak piszesz o wszystkim, tę radość i wdzięczność za to, co jest dane Ci przeżyć<3
    Mam nadzieję, że kiedyś, kiedyś w przyszłości staniesz przed moim obiektywem, haha <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z moich największych celów życiowych- być wdzięcznym za to, co mam ;)
      Gdy jestem w Polsce przeważnie jest to Warszawa, ale kto wie... Może kiedyś udałoby nam się wyskoczyć na kawę i kilka fotek ;*
      Trzymaj się cieplutko ;*

      Usuń
  12. Fajnie, że dzielisz się z nami w pewnym stopniu swoim życiem zawodowym i pozwalasz czytelnikom poznać coś, czego gdzie indziej nie mogliby poznać ;) Bardzo się cieszę, że robisz to co lubisz i życzę tego każdemu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to sama przyjemność móc dzielić się czymś interesującym z moimi Czytelnikami ;)
      Buziak ! ;*

      Usuń
  13. Tak jak piszesz: najważniejsze to robić to, co się lubi! Inaczej człowiek się męczy, niezależnie od tego, jak świetną pracę miałby wykonywać...
    Kochana, taki dzień, a mi tak przyszło na myśl: jak trzymasz linię? Dieta? Treningi? Mam nadzieję, że dbasz o siebie wystarczająco! :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy tylko ludźmi, a wykonywana przez nas codzienna praca musi mieć w sobie coś, co sprawia, że chcemy tam wracać. Inaczej można naprawdę oszaleć.
      Jeśli chodzi o to, co jem orz moje treningi to nie odbiegają one jakoś od normy. Staram się odwiedzać siłownię w miarę codziennie, jeść wszystko, ale wybierać zdrowo! ;)
      Być może stworzę na ten temat oddzielny post ;)
      Trzymaj się ciepło! ;*

      Usuń
  14. Fajny wpis, taka praca jak każda ma wady i zalety, no na pewno taka praca jest o niebo lepsza niż stanie za kasą w supermarkecie. Jesteś bardzo fotogeniczna i śliczna. Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie Twoje posty, bo kiedyś sama chciałam być modelką :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo się cieszę, że od pewnego czasu trafiłam na Twój blog. PRaca modelka znana była mi tylko z telewizji (jak większość widzę komentujących) a Ty bardzo to fajnie opisujesz. Wow. Zazdroszczę na prawdę w tym pozytywnym znaczeniu oczywiście. Zawsze zazdrościłam nie tyle co samej pracy, ale podróży na całym świecie. Kreatywna i świetna praca. Szkoda że nie mam ani wzrostu, ani figury ani ciekawej twarzy :D Pozdrawiam i życzę jak najlepiej - Marjassi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem naprawdę zaskoczona tak pozytywnym i aktywnym odzewem pod postami z modelingu ;D Co oznacza tym samym, że cieszę się, mając możliwość odkryć przed Czytelnikami dość obszerną na świecie branżę.
      Dziękuję serdecznie ! ;*

      Usuń
  17. Ah! zapomniałam dodać! Zabiłabym chyba wizażystkę, gdyby nakładała na mnie kosmetyki, które źle służą mojej cerze, pewnie wiesz skoro zaglądasz na mojego kosmetycznego bloga :D Bardzo dobrze, nie dawaj się! Makijaż może się nie podobać, bo to już inspiracja potrzebna do zdjęć, ale o pielęgnacje trzeba walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha więc świetnie mnie rozumiesz ;D Czasem faktycznie muszę mieć oczy szeroko otwarte na to co ląduje na mojej twarzy.
      Buziak ;*

      Usuń
  18. Zanim zapomnę, to chciałabym napisać, że zaprosiłam Cię do udziału w zabawie :) a teraz przechodząc do Twojego posta: ja jestem fotografem i przyznam, że znalezienie modelki z prawdziwego zdarzenia, to wcale nie taka prosta sprawa. Kiedyś chciałam pozować, ale moja twarz ma ciągle ten sam wyraz :) i jestem zdecydowanie za mała na takie wyczyny. Podziwiam modelki - szczególnie te, które wiedzą, co to prawdziwa sesja, które czasami godzinami muszą pozować tylko po to, aby udało zrobić się to właściwe ujęcie. Wszystko wygląda na takie proste i przyjemne, a na dobrą sprawę takie wcale nie jest. Masz talent i życzę Ci powodzenia i wielu sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zaproszenie do zabawy! Na pewno niedługo będzie odzew ;)
      Według mnie modeling to coś więcej niż ładna twarz i fajne ciuchy na zadbanej figurze. To emocje, sztuka, głowa pełna inspiracji... co ostatnimi czasy niestety powoli zanika. Oczywiście można się tego uczyć i naprawdę rozwinąć pod warunkiem, że tego chcemy. :)
      Trzymaj się cieplutko ! ;)

      Usuń