02.02.2017

Chmiuro – o tym, co ułatwia życie blogerom



       Kilka dni temu podsumowałam styczeń, a już zawzięcie planuję luty. Z uwagi, że jest to najkrótszy miesiąc w roku wszystkie moje zamiary dziwnie zbiegły się i skurczyły. Zdaje się, że krzyczą do mnie znad notatnika: „Nie damy rady! Nie ma czasu! Nie ma jak!”

       Na całe przyszłe 28 dni zaplanowałam codzienną obecność na siłowni ( z przymrużeniem oka w niedzielę), naukę języka hiszpańskiego, którą zaniedbałam w ubiegłym miesiącu, oczywiście niezmiennie dochodzi moja zwariowana praca i setki castingów. Za jeden z główniejszych celów w lutym postawiłam sobie blogowanie. Lista tematów, strzępki informacji i zatrzymane myśli zalegają w stosie notatników, podręczników, a nawet na screenshoot’ach w oddzielnych galeriach mojego telefonu. Niewątpliwie muszę to jakoś ogarnąć.






       Z pomocą przyszła mi strona Chmiuro - CRM, co w tłumaczeniu na język polski oznacza Zarządzanie relacjami z klientami ( Customer Relationship Management), która ułatwia zarządzanie czasem i planowanie postów z konkretną datą wyprzedzającą. Dużą zaletą jest możliwość umieszczenia wszystkich informacji oraz komentarzy w jednym miejscu, dzięki temu ratujemy fruwające po biurku kartki papieru lub nieuporządkowane zdjęcia i notatki w telefonie.  Istnieje również zbiór adresów mailowych, co jest przydatne blogerom podczas organizowania akcji, eventów, spotkań dla czytelników lub konkursów.

       Influencer, prowadzący jednoosobową działalność na pewno nie pogardzi również sposobem przechowywania dokumentów na dysku. Sama wiem jak ciężko jest czasem mieć pod ręką wszystkie dostępne materiały. Będąc ciągle w podróży zdaje się, że mogłabym zgubić niejedną notkę, pomysł lub adnotację ze zdjęciami do odpowiedniego postu. Kolejne udogodnienie- dostępna aplikacja mobilna! A to oznacza, że mogę tworzyć teksty i plany w przerwie między sesjami zdjęciowymi lub stojąc w korku. Nie mogłabym prosić o więcej.





       A jednak! Funkcja wielojęzycznego programu stawia kropkę nad i. Mimo że znajomość języka angielskiego wydaje się być oczywistością, w praktyce nie zawsze wygląda tak kolorowo. Są tacy, którzy zdecydowanie lepiej porozumiewają się po niemiecku, jeszcze inni zwinnie władają hiszpańskim lub chińskim. Moje kontakty nigdy nie zamykają się w jednym z kraju, a nawet kontynencie, stąd też fajnie jest mieć stronę, umożliwiającą sprawne funkcjonowanie w wielu językach. 

      Do CRM rejestrujesz się za darmo, a same korzystanie z programu jest naprawdę proste. Jestem ciekawa czy wolicie planować w wersji elektronicznej, czy może pozostajecie wierne kalendarzom w papierowej formie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

  Tymczasem sięgam po mój nowy planner, palce wystukują na klawiaturze znajomy rytm, a Was już niedługo zapraszam na nową porcję optymizmu, szczęścia, a także kilku faktów od zawodowej strony mojego życia.


Udanego dnia !   



#chmiuro 
#CRM 
#influencer 
#chmiuro_dla_blogera


21 komentarzy:

  1. O tej stronie/aplikacji nigdy nie słyszałam, lecz jako fanka wszystkiego co z pisaniem odręcznym jest związane pozostaję wierna mojemu kalendarzowi, który jest ze mną zawsze i wszędzie, doklejam, dokładam moje wszystkie plany. I jakoś tak mi lepiej, kiedy widzę pod koniec roku, jak ładnie jest przepełniony, co świadczy o mojej aktywności życiowej ;)
    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzone sposoby ;) Też przeważnie staram się stosować odręczne kalendarze i planery, ale ze względu na ciągłe podróże czasem naprawdę nie jestem w stanie ;o wtedy uciekam się do właśnie takich stron i aplikacji ;)

      Usuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tej stronie. Ciekawe czy by mi przypadła go gustu. Z natury jestem raczej zorganizowana i poukładana, ale czasem warto ułatwić sobie życie. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę, muszę wypróbować, bo chociaż staram się skrupulatnie planować to chaos w moim kalendarzu jest nieziemski. Nie miałam pomysłu jak nad nim zapanować. Nie jestem do końca zwolenniczką wszystkich aplikacji, bo jednak papier to papier - trochę sentymentu mam do ręcznego pisania, ale myślę, że ta zdecydowanie może ułatwić życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ogromny sentyment do papieru i pisania, lecz czasem nie ma zmiłuj się i taka aplikacja wybawia mnie z opresji ;D

      Usuń
  4. Moje planowanie jest dość chaotyczne, ale mam zamiar jakoś to ogarnąć, wtedy to na pewno sprawdzę tę stronkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwsze słyszę, ale bardzo ciekawe rozwiązanie :)

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia w realizacji postanowień w lutym! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tych apek, ale wyglądają ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz czytam o tym, ale myślę, że faktycznie taki sposób organizacji przestrzeni może być przydatny. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zdecydowanie wolę mieć kalendarz i zapisywać tam wszystko, bo jakoś się gubię w tych wszystkich aplikacjach! hahaha <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha to prawda, że czasem nawet i telefon może zwariować pod ciężarem wszystkich wiadomości i planów ;D

      Usuń
  10. Pierwszy raz o tym słyszę, ale ja uwielbiam zapisywać kolejne to strony w kalendarzu. Może dla osoby będącej ciągle w podróżach jest to znacznie bardziej przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie jestem również zwolenniczką kalendarzy, bo papier wszystko przyjmie, ale podróże czasem uniemożliwiają mi dobrą organizację i planowanie w notatnikach, stąd też uciekam się do technologii ;D

      Usuń
    2. Nie dziwię się w ogóle! Gdybym prowadziła taki podróżniczy styl życia, też pewnie zamieniłabym kalendarz po jakąś aplikację czy też stronę. Na pewno łatwiej mieć wszystko w jednym miejscu i niczego nie zgubić! :)

      Usuń
  11. słyszałam już o nim, ciekawy się wydaje;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm... Ciekawe, ciekawe. Chyba sprawdzę, bo postanowiłam mocno wziąć się "do roboty" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze nie słyszałam o tym. Myślę, że to pomoże w regularnym blogowaniu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń