20.09.2017

O rany! Znów zmieniłam adres!



       Przywykłam. Od pięciu lat zmieniam adres co trzy miesiące. Pakuję swoją wielką walizkę, biorę komputer pod pachę, a w dłoni trzymam paszport, przepustkę do życia włóczykija. Podróżuję czy żyję na walizkach, ludzie różnie to zwą. Dla mnie stało się to stylem życia, uzależniającą dawką adrenaliny. Uwielbiam poznawać nowe miejsca, zagłębiać się w odmiennej kulturze i obyczajach. Razem z nowymi smakami chłonę całą atmosferę, obserwuję ludzi, przyzwyczajam się do otaczających mnie zapachów i kształtów. Pierwsze dni w nowym kraju zawsze są jak sen na jawie. Wszystko takie nietypowe, odmienne. Nawet powietrze pachnie inaczej! Buszuję po supermarketach i nie odnajduję typowych polskich produktów, próbuję przeczytać instrukcję obsługi danych przedmiotów i nic! Zupełny galimatias! I wiecie co? Uwielbiam to!  Czuję wtedy, że cały świat stoi otworem. Rozpiera mnie siła i energia do poznawania nowych miejsc, a ciało nieomylnie podpowiada, że to miejsce odmieni moje życie. Tak jest za każdym razem. W każdym z miejsc poznaję nie tylko nowy język, kulturę i ludzi, odkrywam również samą siebie. 

       Pisarka Mary Anne Radmacher napisała: 


       „Nie jestem tą samą osobą, odkąd zobaczyłam blask Księżyca na drugim końcu świata.





        Moja długa podróż przywiodła mnie do Hiszpanii, do miejsca, w którym pierwszy raz w życiu powiedziałam TAK! Od niespełna miesiąca stałam się mieszkanką Katalonii. Chłonę nowy język, poznaję tradycje i obyczaje tego kraju i powoli staję się częścią tej społeczności. Czy to oznacza koniec mojego życia jako włóczykija? Czas pokaże! Z pewnością nie odmówię kolejnym podróżom, bo to właśnie one kształtują moją osobowość. Teraz będę słodko leniuchować. Popijać wino w restauracji nad brzegiem morza, zajadać  się bagietką i owocami morza. Będę smakować życie razem ze słoną bryzą i wiatrem we włosach. Spróbuję mówić po hiszpańsku i wymachiwać rękoma z tak wielkimi emocjami jak rodowite Hiszpanki. Z polską duszą i miłością do świata będę poznawać kolejny kraj. Witaj Hiszpanio!







       To również oznacza zmiany na blogu! Nadal będziemy odkrywać razem świat, szukać recepty na szczęście i zaglądać za kulisy życia modelek. Pokażę Wam również jak mieszkam w Hiszpanii, oprowadzę Was po uliczkach Barcelony i innych magicznych miejscach. Odkryję przed Wami tajemnice hiszpańskiej mentalności oraz ich przyzwyczajenia. Pozwólcie mi jednak rozgościć się wygodnie w moim nowym mieszkaniu. Rozpakować się na dłużej, kupić ulubiony kubek do kawy, rozkoszować się wygodną sofą z widokiem na kołyszącą się błękitną  wodę w basenie i co najważniejsze podpiąć się do zbawiennych łączy Internetu!

       Zostajecie razem ze mną? Zapraszam -> tutaj oraz w skromne progi instagrama G_Pauli


Osiedlająca się,

Paulina G Lifestyle


BLUZKA- ZARA
PLECAK - ZARA
BUTY - NIKE



25 komentarzy:

  1. Nie powiem ,że nie, ale.. zazdroszczę troszkę. Ale tak pozytywnie. :) Fajnie, że możesz tak zaczynac na nowo i poznawać świat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co mu tutaj mamy! Ale wspaniałe miejsce. Hiszpania jest niesamowita.
    Nawet nie wiesz jak bardzo miałabym ochotę na taki mały wyskok tam.
    Jak włóczykij bym się pewnie nie sprawdziła, ale na chwilę chętnie bym się tam przeniosła.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiszpania ładuje akumulatory, daje mnóstwo inapiracji i przede wszystkim słońca! <3 zapraszam do siebie ! :*

      Usuń
  3. :) ja mam duszę włóczykija a niestety z podróżami teraz u mnie kiepsko. Przyznam, że zazdroszczę ! I mam nadzieję, że w nowym miejscu poczujesz się tak jak w domu :D Żyje się tylko raz !

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Ci teraz pogody, kiedy u nas jest 15 stopni :( No i powodzenia w nowym miejscu :) Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* Za to ja przesyłam dużo słonka !

      Usuń
  5. Bardzo chętnie będę w dalszym ciągu z Tobą zwiedzać świat! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! W takim razie zapraszam ;*

      Usuń
  6. Trzymam kciuki byś czuła się tam dobrze :) Masz niesamowite pokłady odwagi - nie każdy byłby śmiały na takie życie. I to jest świetne, że czerpiesz życie garściami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za tak ciepłe słowa i motywację!
      Buziaki ;*

      Usuń
  7. O ale ci dobrze Co powiesz na wzajemną obserwację https://klaudiaonelive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę Ci wspaniałego czasu w Hiszpanii :) Ciekawa jestem czy rozgościsz się tam na dobre :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wskazuje na to, że tym razem na dłużej ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  9. Zdradziłaś się w komentarzu na innym blogu.. a u siebie nic! Gratuluję CI tego TAK na plaży!! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na blogu też przyjdzie na to czas ;)
      Dziękuję ;*

      Usuń
  10. Och Hiszpania, wspaniale! Powodzenia w nowym miejscu i na nowej drodze życia (jak domyślam się z powyższego komentarza ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie powiem, troszkę Ci zazdroszczę, tak troszkę, ale wiem, że ja zdecydowanie do odważnych nie należę :D W takim razie czekam na kolejne posty o Hiszpanii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym kiedyś odwiedzić Hiszpanię;) Zazdroszczę Ci tej możliwości! Podbijaj Hiszpanię!

    OdpowiedzUsuń
  13. Powodzenia w tym nowym życiu <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj! Bardzo zazdroszcze! Chcialabym kiedys tam zamieszkac.

    OdpowiedzUsuń
  15. I super! Powodzenia w nowym miejscu, na pewno będzie ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudownie :)))))) Szczęscia w nowym miejscu! Bardzo marzy mi się wyjazd do Barcelony, może zachęcisz mnie pięknymi zdjęciami? <3

    OdpowiedzUsuń