27.10.2016

#7 Miejsc na mapie, gdzie odkryłam siebie.




       Gdy po raz pierwszy w życiu wchodziłam na pokład samolotu nie spodziewałam się, że to właśnie tłoczne lotniska i metalowe ptaki staną się moim głównym środkiem transportu. W ciągu ostatnich 3 lat kilkakrotnie przemierzałam ocean, zwiedziłam mnóstwo krajów, a świat stał się jeszcze bardziej intrygujący. Mówi się, że Podróże kształcą i całkowicie się z tym zgadzam. Odwiedzone przeze mnie miejsca dały mi drogocenną lekcję życia. Dzisiaj wodzę palcem po mapie i wracam wspomnieniami do tych utartych już przeze mnie szlaków.  



 Odkrywając świat, odkrywam cząstkę siebie.



#1. Słoneczna Hiszpania

       Ten kraj ma wyjątkowe miejsce w moim sercu. Nie zliczę, ile już razy wracałam na hiszpańskie plaże i wdychałam morską bryzę. Tradycyjna paella, sangria i owoce morza to zapach mojej Hiszpanii. Zakochałam się i przepadłam zupełnie w tajemniczych urwiskach, krzyku mew, malutkich krabach biegających po rozgrzanym piasku, egzotycznym klimacie palm oraz przepięknym języku.
To miejsce, w którym miałam okazję poznać niesamowitych ludzi. Rodziny, które zdaje się całkowicie zapomniały o wyścigu szczurów i pogoni za pieniądzem. Żyją w pięknym zwolnionym tempie, gdzie mają czas na kawę z przyjaciółmi, spotkania rodzinne lub typową popołudniową drzemkę, czyli siestę. Cieszą się każdym dniem i doceniają najmniejsze momenty życia codziennego. Nade wszystko cenią sobie otwartość do innych, ciepło i życzliwość. Myślę, że to właśnie u boku tych ludzi przełamywałam bariery nieśmiałości, a moja introwertyczna dusza otwierała się z uśmiechem na coraz szerszy świat i dobro.




 Czuj się wolna – to myśl, która nieustannie towarzyszy mi podczas pobytu w tym kraju. Ludzie wydają się tak życzliwi i tolerancyjni w stosunku do siebie nawzajem. Zapomina się o myślach: „Nie wypada!” , „Co sobie pomyślą?”  Po prostu żyj!  Rozmawiaj z ludźmi dookoła (gadatliwość to cecha wrodzona Hiszpanów), delektuj się słońcem i nie martw się na zapas.

Nauka dla mnie: Ciesz się każdą chwilą! Przekazuj szczery uśmiech ludziom dookoła- to uskrzydla.  


#2. Starożytna Grecja

       Przez miesiąc przyszło mi również żyć w historycznych Atenach. Nie oczekiwałam, że Grecja aż tak mnie zauroczy! Specyficzne miejsce, które od najmłodszych lat oglądałam w podręcznikach i telewizji, a tu nagle stanęłam przed Acropolis i z szeroko otwartymi oczami nie mogłam uwierzyć, że to wszystko przetrwało setki lat. Całej magii dodawały starożytne budowle i wąskie greckie uliczki skąpane słońcem.
Lecąc do kulejącej finansowo i przeżywającej wieloletni kryzys Grecji spodziewałam się spotkać tam ponurych i skąpych ludzi, zmęczonych życiem i pracą. Jakże wielkie było moje zdumienie!





Otwartość i życzliwość to cechy, które ma chyba każdy mieszkaniec Grecji. Ciepło bijące z ich oczu sprawia, że ochota na poznanie tego kraju bliżej szalenie wzrasta. Mimo problemów finansowych i gospodarczych Grecy cieszą się tym, co mają. Życie nauczyło ich, że pieniądze nie mają żadnej wartości, przecież można stracić je w każdej chwili. Szczęście znajdują w rozmowie z ludźmi, uśmiechu przechodnia i promieniach słońca oraz na plażach, którymi szczycą się greckie wybrzeża.

Nauka dla mnie:  Najbardziej wartościowe rzeczy nie mają ceny.

#3. Paryż

       Świat paryskiego modelingu pochłonął mnie doszczętnie.

Nauka dla mnie: Pewność siebie to warunek do sukcesu i szczęśliwego życia.





#4. Taipei

       O tym dlaczego to miejsce podbiło moje serce pisałam tutaj ( Taipei- mój drugi dom.) i tutaj (Co warto zobaczyć w Taipei)
Ten wyjątkowy kraj pokazał mi, że język kultura i tradycja nie są w stanie podzielić ludzi, którzy w głębi serca pragną bliskości i przyjaźni. W celu porozumienia próbowałam każdego sposobu od łamanej jeszcze w tych czasach angielszczyzny po gestykulację, niczym język migowy. Pamiętam jak niezdarnie kupowałam owoce na lokalnych bazarkach. Kobieta swoje, po chińsku, a ja swoje- po polsku z początkującym angielskim. O zgrozo!




Wtedy odkryłam język ciała. Zaczęłam znacznie uważniej obserwować gesty, ruchy i emocje ludzkie. Opanowałam do perfekcji rozumienie obcego mi języka mimo, że nie znałam pojedynczego słowa. Zaczęłam rozumieć znacznie więcej Tajwańczyków poprzez pilną obserwację ruchu brwi, wyrazu oczu oraz wsłuchując się w tembr głosu. Stało się to warunkiem dogadania się z obcokrajowcem.

Nauka dla mnie: Wszyscy mówimy w tym samym języku. Jest to język ciała.   
  

#5. Manila

       Miejsce, gdzie pierwszy raz zetknęłam się z przerażającą biedą. Widziałam stertę podartych materacy i zmontowanych kuchni ze złamanych kawałków drewna, służących jako mieszkanie ludzi pod mostem. Odwiedziłam obszary, w których nagie i głodne dzieci błagały o jedzenie, a oczy ich matek pełne były rozdzierającego smutku i bezradności.



Trzęsienia ziemi, powodzie i tajfuny nawiedzają Filipiny kilka razy w ciągu roku. Mieszkańcy kilkakrotnie odbudowują swoje domy i przygotowują się na kolejne katastrofy. Mimo wszystko są to ludzie głęboko wierzący, życzliwi i pomocni. Cieszą się dniem dzisiejszym, a swoją wdzięczność wyrażają w prostych gestach, jak pomoc innym, ciepły uśmiech i dobre słowo. Niektórzy z nich nie mają wiele, ale dzielą się z innymi.

Nauka dla mnie: Zawsze doceniaj to, co masz. Wyrażaj wdzięczność i pomagaj potrzebującym.


#6. Dżakarta




       Stolica Indonezji, a tym samym najgorsze miejsce, gdzie byłam. Zanieczyszczenia, częste zatrucia pokarmowe oraz kilometrowe korki, w których nie raz utknęłam na kilka godzin, nauczyły mnie ogromnej cierpliwości i walki o swoje prawa. Miejsce wymagało ode mnie szeroko otwartych oczu na dosłownie wszystko. Kradzieże, zakłamani taksówkarze, przechodnie, którzy czasem nie chcieli tolerować widoku Europejki spacerującej po ich ulicach (problem muzułmanów). Moja osobista walka o przetrwanie.

Nauka dla mnie: Głośne wypowiadanie tego, czego oczekuję lub nie akceptuję. Walka o swoje prawa, lecz w kulturalny i pełen szacunku sposób.

#7. Bali

       Moja magiczna wyspa Bali, o której wspominałam tutaj, nauczyła mnie, że życie w zgodzie z naturą daje największe szczęście człowiekowi. Wsłuchiwanie się w śpiew ptaków, podziwianie błękitu nieba i zlewającej się linii horyzontu z tonącym słońcem jest najlepszym lekarstwem na stres. To miejsce uświadomiło mi, że każdy z nas doskonale wie, czego pragnie, ma swoje marzenia i wyśnioną przyszłość. Dusi to głęboko w sobie, zabiegany pomiędzy pracą, pieniędzmi i naśladowaniem innych. Jedyne co musi zrobić, aby to osiągnąć to wsłuchać się we własne wnętrze. Zero ulegania dyktaturom innych, życia według utartych, niepasujących stereotypów i podążania za masą ludzi. Bali nauczyła mnie jak słuchać własnych pragnień, odczytywać emocje i podążać swoim wymarzonym szlakiem.




A Ty? Czy masz swoje wyjątkowe miejsce, dzięki którym odkryłaś cząstkę siebie?
Z przyjemnością o tym poczytam !


       Na koniec chciałabym, abyście to Wy kochani pomogli mi w wyborze! Piszcie w komentarzach, które z miejsc zaciekawiło Was najbardziej i o jakim zakątku świata chcielibyście przeczytać szczegółowo!
  Do wyboru  jest 7 powyższych miejsc jak również: Włochy, Turcja, Malezja. Dajcie znać, które z tych miejsc intryguje Was najbardziej!




41 komentarzy:

  1. Nic tylko pozazdrościć...:) Mi udało się odwiedzić tylko Wielką Brytanie i pozwiedzałam trochę Berlina i Pragi.Ale nic mnie specjalnie nie za fascynowało.
    Te wyjazdy są związane z twoją pracą?? Wybacz, że pytam. Widzę, że pracujesz jako modelka, więc odpowiedz jest pewnie jest twierdząca:) A odpowiedz na twoje pytanie: Włochy, Włochy i jeszcze raz Włochy
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałabym zwiedzić Pragę! ;)
      Tak, moje wyjazdy związane są z moją pracą.
      Włochy! - podbijają serce wiele kobiet ;D

      Usuń
  2. Piękna historia życia, cudowne wspomnienia, ale i zarazem możesz być z siebie dumna, że każda podróż była dla Ciebie impulsem dla refleksji. Wyciągnęłaś wnioski, które będą owocować w Twoim dalszym życiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też zrobiłam! ;) Zawsze staram się wyciągnąć pozytywne wnioski lub lekcje życiowe, które było mi dane przejść.

      Pozdrawiam ciepło ! ;)

      Usuń
  3. Wiele miejsc zwiedzilam ale chyba najbardziej zapamietam wycieczke do Disney Landu w Paryżu :P Niby ze mnie stara dupa ale bawilam sie jak dziecko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i takie chwile są właśnie najpiękniejsze ;D

      Usuń
  4. Starożytną Grecję z chęcią bym odwiedziła! :) Marzy mi się taka wycieczka. Kiedyś pasjonowałam się właśnie historią starożytności. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też za swoich czasów czytałam mnóstwo książek o Starożytnej Grecji, więc było dla mnie niesamowitym przeżyciem zobaczyć wszystko na własne oczy! ;)
      Na pewno pojawi się na moim blogu post o Grecji. Zapraszam do obserwowania, aby być na bieżąco ! ;)

      Usuń
  5. Bardzo bardzo ci zazdroszczę, że zwiedziłaś tyle miejsc na świecie. Marzą mi się takie podróże. Obecnie jeszcze nawet nigdy nie leciałam samolotem a moja najdalsza podróż za granicę to Niemcy, gdzie mieszkam obecnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w Niemczech nigdy nie byłam! ;o
      Każde miejsce jest wyjątkowe na swój sposób i życzę Ci, abyś odnajdywała jak najwięcej takich punktów na mapie :)

      Usuń
  6. Jako że Bali jest na mojej liście do odhaczenia, z przyjemnością poczytałabym więcej o tym miejscu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Bali pisałam już na moim blogu tutaj:
      https://paulinaglifestyle.blogspot.kr/2016/09/magiczna-wyspa-bali.html - zapraszam do przeczytania, a w przyszłości prawdopodobnie powrócę jeszcze do tej wspaniałej wyspy ;)

      Usuń
  7. Cudownie, że wyciągasz takie wspaniałe wnioski ze wszystkich przeżyć. :) Zwłaszcza przyjemnie się na to patrzy wiedząc, że nie wszystkie z podróżniczych doświadczeń przyniosły tylko dobre wspomnienia. Życie jest piękne, bo nas ciągle zaskakuje i dzięki Bogu rozwija ;) *:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po napisaniu tego postu sama dostrzegłam, że najważniejsze lekcje, jakie wyciągnęłam, wcale nie były w magicznych miejscach, niczym jak z bajki. Dobrze, że życie doświadcza nas w różnym stopniu ;)

      Usuń
  8. Podróże są wspaniałe, moi marzeniem jest odwiedzić kiedyś Hiszpanię i Paryż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowe miejsca... chociaż ja osobiście wolę klimat Hiszpanii <3

      Usuń
  9. To prawda, że podróże kształcą i kształtują nasz charakter. :) Dla mnie najważniejszym miejscem na ziemi jest Italia, ale o tym wystarczająco dużo u mnie na blogu. ;) Chyba w żadnym innym kraju do tej pory aż tak dobrze się nie odnalazłam jak właśnie tam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwspanialsze uczucie móc podróżować i odkrywać siebie! Już zaglądam na Twojego bloga! ;)

      Usuń
  10. Chyba pod każdym postem będę pisać Ci, że jesteś niesamowita <3
    Tak wiele uczę się właśnie od Ciebie!

    Mój blog - klik! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana ! ;*
      Baaaardzo się cieszę, że znajdujesz tak wiele na moim blogu. Postaram się trzymać poziom i nie zawieść ;D

      Usuń
  11. zazdroszczę Ci tak barwnego życia i wspomnień, które zostają w pamięci!
    z przyjemnością obserwuję i zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za obecność! ;)
      Spędziłam sporo czasu przeglądając Twojego bloga i od razu go polubiłam! ;)

      Usuń
  12. Kurczę zazdroszczę tych wszystkich podróży. One na sto procent kształcą i wnoszą coś do życia. Takie Bieszczady upewniły mnie w przekonaniu, że warto wyjeżdżać, warto bywać z ludźmi. No i - ludzi poznaje się najlepiej wtedy gdy przez godzinę trzeba się wspinać po stromym zboczu na szczyt góry. Jak pomagają, wspierają i sprawiają, że - mimo wysiłku - wciąż się uśmiechać, to znaczy, że jestem w odpowiednim miejscu i z odpowiednimi ludzmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda podróż, czy to najmniejsza, czy największa- życiowa wnosi wiele drogocennych lekcji. Ludzie! Według mnie to oni w ogromnej mierze tworzą miejsce i nasze odczucie o tym.
      Jak sama widzisz Bieszczady również dały Ci piękną lekcje ! ;)

      Usuń
  13. Marzy mi się Hiszpania i Bali :) jak tam pięknie :)

    pozdrawiam
    katarzynakoziej.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe podróże...tyle miejsc, emocji, uczuć, wrażeń. Pięknie to opisałaś i super napisałaś o lekcjach jakie otrzymałaś. Najbardziej fascynuje mnie Bali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że spodobały Ci się moje przemyślenia w takiej formie. Już od dawna chciałam podzielić się tym tematem z Czytelnikami. Świetnie, że przypadł do gustu! ;)

      Usuń
  15. Matthew 4:17 Repent, for The Kingdom of Heaven has come near. Matthew 18:11 For The Son of Man has come to save that which was lost.

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje życie to istna przygoda :) z niecierpliwością czekam na kolejne posty, dlatego dodaję do obserwowanych
    :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To świetnie, że masz tak głęboką autoanalizę i zastanawiasz się czego możesz się nauczyć w różnych miejscach i od różnych ludzi. Ja w Anglii odkryłam, że 'człowiek jest tak silny, jak silne jest jego środowisko; :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że każdy nabywa tego rodzaju lekcje życia, trzeba ich tylko pilniej wyszukiwać ;)
      Zgadzam się z Twoją lekcją, społeczeństwo ma ogromny wpływ na nas i możemy czerpać siłę motywację... wszystko !,

      Usuń
  18. Zazdroszczę Ci tych wszystkich podróży! :) Byłam kiedyś w Paryżu i z chęcią bym tam wróciła :) No i marzy mi się słoneczna i piekielnie gorąca plaża w Hiszpanii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałabym wrócić do Paryża, ale wiosną... ;D byłam zima i kompletnie nie przypadło mi do gustu plus moje osobiste doświadczenia zaćmiły urok Paryża. Za to Hiszpania. ! O tak! <3

      Usuń
  19. Praca marzenie - pozazdrościć tylko, bić brawo i trzymać kciuki, żebyś dalej się pięła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Strasznie zazdroszczę! Podróżowanie jest na tyle piękne, że nawet nie trzeba tego zbytnio opisywać. Widoki, architektura, kultura, kuchnia, ludzie i nawet samo niebo wygląda inaczej! Gdybym miała możliwość to chętnie bym się smakowała, zarzuciła na szyję aparat i ruszyła w stronę lotniska. Mam jedno marzenie, ale nie chce je zdradzać bo cicho wierze, że kiedyś je zrealizuje i będę mogła o nim opowiedzieć innym.
    Co do wpisu, kocham zdjęcia - są idealną i najlepsza pamiątka. Nauki na pewno przydatne w co nie wątpię! Życzę samych sukcesów i jeszcze więcej zwiedzania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! ;)
      Trzymam kciuki za Twoje ciche marzenie! Wierzę, że na pewno kiedyś się spełnią! ;)

      Usuń
  21. Jejku, trochę tego świata zobaczyłaś! Też mi się to marzy i wierzę, że to spełnię :)

    minimalistyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń