17.11.2016

Co jeśli "wszystko" znaczy "wystarczająco" ?



       Wszyscy biegną. Zapominają o śniadaniu, gonią ostatni autobus lub wściekle trąbią na innych kierowców, stojąc w korkach ulicznych. W pośpiechu gubią rękawiczki, które zdane na własny los mokną na zalanym deszczem i jesienną pluchą chodniku. Przechodnie potrącają się nawzajem, obijają o ramiona innych, rzucając niedbałe „Przepraszam” lub co gorsza „Sorry”. Mało kto zauważa starszą panią, która z wielkim wysiłkiem pokonuje każdy kolejny schodek, dźwigając ze sobą ciężkie torby, a uśmiech niewinnego dziecka jest ignorowany i gubiony gdzieś pomiędzy krzyczącym w głowie JA!

Podążaj dokładnie za planem wyznaczonym na dzisiaj! Bierz na siebie górę obowiązków! Stawiaj sobie coraz to wyższe poprzeczki, zapominając przy tym oczywiście o satysfakcji osiągniętych obecnie celów. Zgub się w wirze pracy! Odłóż najbliższych na później, a nawet zmień życiowe priorytety na te wygodniejsze. Pozbaw się słodyczy przyjemności małych rzeczy, bo przecież nie masz na to czasu.

       Wszyscy biegną w niekończącym się maratonie. Po lepszą pracę, pieniądze, mieszkanie, nowe auto i najmodniejsze kolekcje ubrań. Rozgrywka o lepsze życie trwa. A jeśli już masz wspaniałe życie, a nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy? Co jeśli każdego dnia możesz znaleźć tysiąc powodów do uśmiechu, ale zabiegana nie masz na to czasu? Czy możesz zatrzymać się i powiedzieć Jestem szczęśliwa! Mam wszystko! Gdzie „wszystko” wcale nie oznacza dosłownie wszystko, lecz wystarczająco.



      
       Moje wszystko to zapach kawy i spokojna muzyka jazz o poranku. Kiedy śpiew ptaków jest w stanie zagłuszyć moje myśli, troski i niepokoje, a przesuwające się po niebie obłoki wywołują uśmiech na twarzy. Spacery podczas których mój ulubiony błękit nieba (a takowy mam) prowadzi mnie po uliczkach miasta lub wiejskich dróżkach jak zaczarowaną.

       Moment, w którym płaczące azjatyckie niemowlę z szeroko otwartymi oczami patrzy na mnie i po chwili zapomina o grymasach poznając moją twarz z wielkim zaciekawieniem. Kiedy tak swobodnie zagląda w zakamarki mojej duszy i dotyka policzków.  Idealny jest również beztroski śmiech dzieci, rzucających się w objęcia rodziców lub widok spacerującej pary staruszków, trzymających się za ręce. Ich twarze tak szczęśliwe, pogodne, jak gdyby starość miała nigdy nie gościć w ich życiu.






       Wystarczająco dobra okazuje się również zawartość mojej szafy, kosmetyczki i zapotrzebowania na każdy dzień. Mam w nosie czy dany sweter, który noszę już drugi czy trzeci z kolei sezon jest nadal modny, a kosmetyki jakich używam zaliczają się do tych „popularnych” i „must have”. Całe szczęście nie czuję się w obowiązku podążać za masą nowinek, świeżych stylizacji i dziwnie niezaspokojonej satysfakcji. Przecież, gdy wydam wszystkie oszczędności na IPhone6 już za chwilę „wypadałoby” mieć IPhone7!
 Wystarcza mi również kubek gorącej herbaty w dłoni i czysta kontemplacja na tarasie, gdzie zapominam o ponad planowaniu mojego życia, tworzeniu kalendarzy i punktów z podpunktami do zrealizowania na cały dzień, tydzień i egzystencję. Istny minimalizm. Całkowite szczęście.


„ My, ludzie, jako cywilizacja doszliśmy do takiego momentu, że nie wytrzymujemy już własnych emocji. (…) Ludzie mają teraz wszystko, a tęsknią do najprostszego złapania drugiej osoby za rękę i wspólnego odczuwania.” 




       Wszystkie chwile, w których możesz zapaść się w sofę i przegadać cały wieczór z przyjaciółmi. Obserwować wyjątkowych ludzi, którzy otaczają Cię na co dzień. Widzieć ich uśmiechy i słuchać zabawnych historii. Uczyć się od nich coraz więcej i mieć pewność, że będą przy Tobie, gdy zaczniesz spadać. Jak wspaniały jest dotyk dłoni i przyjacielski uścisk, na który nasze serca szepczą: Jestem szczęśliwa.   




       Moje wszystko to bliskość osób, które kocham. Wieczory, kiedy kładę głowę na klatce piersiowej ukochanego i wsłuchuję się w rytm bicia jego serca, a taniec płomieni ze świeczek sprawia, że czuję się spokojna i bezpieczna. Kiedy we dwoje, nie mogąc zasnąć, układamy psy i kaczki z naszych dłoni, a cienie odzwierciedlają to na ścianie. Gdy siadamy na rowery i w zupełnej niewiedzy jedziemy przed siebie, odkrywając nowe krajobrazy, a po powrocie gramy w zabawne gry i pytania wymyślone przez nas. Kiedy życie wymaga od nas podjęcia ważnych zawodowych decyzji, a my zawsze wybieramy siebie nawzajem, rezygnując z kariery i ogromnych zysków finansowych. W takich momentach praca, pieniądze i wyścig szczurów nie mają znaczenia. Na końcu one i tak nie przyniosą tak nieokiełznanej radości, szczęścia i spełnienia życiowego.




Po co czekać na lepsze rzeczy w naszym życiu, jeśli już je mamy?

Zatrzymaj się chociaż na chwilę.

 Spójrz, jak wiele szczęścia jest dookoła Ciebie.
Czym jest Twoje wszystko? 


33 komentarze:

  1. Bardzo dobry post i całkowicie się z tobą zgadzam!
    Te wszystkie osiągnięcia w pracy, nauce oczywiście dają szczęście i radość, ale to jest zupełnie inne szczęście, niż te, co odczuwamy spędzając czas z bliskimi nam ludźmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że praca, nauka i osiągnięcia są bardo ważne i mogą dać szczęście, ale czasem zapędzeni za pracą i pieniądzem zapominamy o tym szczerym czystym szczęściu i naszych bliskich.

      Usuń
  2. Duży wybór i wiele możliwości są w teorii dobre, ale niestety powodują wiele frustracji w dzisiejszych czasami. Nie potrafimy docenić tego co mamy i zawsze wydaje nam się, że mogłoby być lepiej. Staram się każdego dnia doceniać to co mam i nie wyszukiwać kolejnych rzeczy, które mogłabym ulepszyć lub zmienić. Warto cieszyć się chwilą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Każdy sukces zostaje zapomniany na rzecz kolejnego, wszystko co udało nam się osiągnąć nagle nie ma znaczenia w porównaniu z tym co nadal możemy dogonić, a pieniądze jakie zdobywamy zawsze mogłyby być podwojone, potrojone itd.... W tym wszystkim nie ma już czasu na rodzinę i najbliższych.

      Usuń
  3. Bardzo ładnie napisane ! Jest w tym trochę poezji a przede wszystkim życiowej prawdy ! Myślę, że bycie szczęśliwym to docenianie tego co mamy :D P.s jesteś bardzo mądrą i uczuciową osobą a takich nie jest dużo. Każdy szczęście liczy w pieniądzach a to jest błędem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za tak ciepłe słowa ! ;)
      W zupełności zgodzę się z tym, że szczęście to właśnie docenianie najmniejszych rzeczy, jakie ma się na co dzień.

      Usuń
  4. Moje wszystko na pierwszym miejscu to moja miłość, nie oddałabym go nikomu w życiu, choć jeszcze różnie może być.. Życie zaskakuje .. Po za tym jest to moja rodzina , mama która wychowała mnie choć czasami sprawiałam kłopoty, a ona zawsze ze mną była. Moje wszystko to moje marzenia, myśli w których mogę się zamknąć ;)
    Obserwuje i zapraszam do siebie : http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i to wszystko sprawia, że jesteś szczęściarą! ;)

      Usuń
  5. Mądre słowa! Zgadzam się w stu procentach.
    Obserwuje i zapraszam również do mnie :)

    https://d0ncia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie to wszystko ujęłaś. Powinniśmy doceniać to co mamy i najbliższe nam osoby stawiać ponad wszystko! Szukać szczęścia w małych rzeczach i nie myśleć ciągle jak wiele nam brakuje, ale ile już mamy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne podejście ! Najpiękniejsze szczęście jest właśnie w tych najmniejszych rzeczach. ;)

      Usuń
  7. Piękny wpis! Pozdrawiam!:)))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyjemnie mi się czytało to co napisalas, tym bardziej że ze wszystkim sie zgadzam. Ludzie w dzisiejszych czasach zbyt pędzą, zapominają o wlasnym zyciu, cały czas sa w pogoni za czymś.. sami nie wiedzą za czymś. Nie zdaja sobie sprawy, ze niekiedy mają wiecej niz myslą. Tylko nie potrafia tego docenic...
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Wydaje się, że ludziom ciężko jest zatrzymać się i dostrzec to, co już osiągnęli. Gonią gdzieś na oślep i sami gubią się w tym wszystkim. Dlatego zawsze warto doceniać to co się ma, zwolnic trochę i cieszyć się drobnostkami, które składają się na naszą codzienność ;)

      Usuń
  9. Myślę, że mamy wystarczająco, aby mieć wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się Twoje pytanie w tytule posta :) aż chyba będę musiała sobie to przemyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dzięki temu masz okazję do dodatkowych przemyśleń! Życzę Ci, aby były one owocne! ;)

      Usuń
  11. Uwielbiam takie minimalistyczne podejście :)
    Uwielbiam to, że wszystkie przedmioty jakich potrzebuję mieszczę w 65L plecaku. Całą resztę, jak towarzystwo, uśmiech i piękno mogę znaleźć u otaczających mnie ludzi i w nowych miejscach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie napisałaś receptę na szczęście! ;)
      Trzymaj się ciepło i życzę Ci jak najwięcej takich momentów ;)

      Usuń
  12. bardzo mądry i życiowy post :) obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja znajduję każdego dnia tysiące powodów do uśmiechu. Oczywiście są chwile załamania, konsternacji, ale staram się każdego dnia zleźć powody, dla których nie warto się smucić. Oczywiście trudno jest powiedzieć, że wszystko jest dla nas wystarczające i jest ok. Ja mam taka dusze, która ciągle mówi, że coś chce, że chce więcej. Ale masz rację, najważniejsze to by uświadomić sobie, że jestem szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze będzie nam czegoś brakować i będziemy odczuwać niedosyt. Nie nic złego w wysokich ambicjach i podnoszeniu sobie poprzeczki, ale nie warto robić tego kosztem najbliższych i osobistego szczęścia ;)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  14. Zgadzam się z Tobą, powinniśmy się cieszyć z każdego dnia i z tego co mamy. Codziennie staram się doceniać to co mam i być wdzięczną Bogu. Uważam też, że obecnie ludzie są bardzo zabiegani, mają mało czasu dla bliskich i za bardzo przejmują się rzeczami materialnymi. Ale powiem Ci , że ta tendencja jest szczególnie widoczna u niektórych blogerek które kupują ciuchy z najnowszych kolekcji i kosmetyki, aby napisać nowy post i mieć "fejma"... Nie raz takie blogi widziałam :D Rozumiem to jak ktoś ma kasę i zajmuje się też innymi sprawami, ale jak ktoś żyje samą modą i kosmetykami to tego nie popieram ;) I cieszę się że jesteś szczęśliwa w związku, miłość to coś pięknego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że ludzie obecnie poświęcają zbyt wiele uwagi rzeczom materialnym. Osobiście trzymam się z daleka od blogów, na których pełno jet najnowszych, krzyczących MUST HAVE, bo te "must" wcale nie określa mojego poziomu szczęścia, nie wiem też jak to możliwe, że kosmetyki na niektórych blogach kończą się w tak zastraszającym tempie, kiedy ja potrafię męczyć je miesiącami i nadal dna nie widać ;D
      Widać, że jesteś naprawdę wyjątkową osobą i bardzo miło jest mi Cię gościć na moim blogu ;) ;*

      Usuń
  15. zgadzam się co do podróży :D a aktualnie w Polsce jesteś czy Azji ?
    I masz psa czy kotka? Bo ja mam 3 koty jeszcze, już zapomniałam wspomnieć ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie jestem w Azji, ale za 2 tygodnie wracam już do Polski ;)
      Mam jednego psa ;)

      Usuń
  16. Dużo prawdy w tym co piszesz. Czasami mam wrażenie, że ludzie toczą życie na wyścigi... Kto szybciej, kto pierwszy. Pytanie tylko gdzie jest meta?
    Osobiście nie mam nic do organizacji czasu, kalendarzy i list z podpunktami, bo dzięki nim mam możliwość zrobienia wszystkiego. Co nie znaczy, że wciąż gonię, choć lubię gdy dużo się dzieje i cały czas jestem w ruchu. W takim przypadku także można znaleźć szczęście, można cieszyć się z małych rzeczy i mieć czas na oglądanie zachodu słońca. :) wystarczy chcieć, otworzyć się na to, nie popadać w skrajności oraz nie podążać ślepo za wszelaką modą! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgadzam ! ;)
      Odnośnie kalendarzy i ponadplanowania miałam bardziej na myśli fakt, że ludzie w pewien sposób ślepo planują swoje życie, biegnąc, zapominają właśnie o bliskich, o zachodach słońcach i chwilach tak prostych jak spokojny spacer, czy wypicie herbaty ;)
      Nauka, praca, osiągnięcia i cały ten bieg jest ok, jasne, że może również dawać nam radość i satysfakcję, ale musimy uważać, aby nie popaść w skrajności ;)

      Usuń
    2. Nie no, planowanie życia "na ślepo" to żadne planowanie. A na pewno nie takie, które daje satysfakcję! :)

      Usuń
  17. Ja się cieszę, że mam dach nad głową, rodzinę i znajomych i mam co jeść. Kosmetyki i malowanie się sprawia mi radość, a wiem, że ucząc się mam szansę na osiągnięcie czegoś w życiu, jednak póki mam swoje "wszystko" jestem szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swój sposób na szczęście i to jest piękne ;)

      Usuń
  18. Kazde nasze osiegniecie szczęścia powinno sie skladac na nas samych, spelnianie marzen, doprowadza nas do szczęścia, które w tych czasach jest zatracone przez ciagly konsumpcjonizm, ludzie przykuwaja duza wage do rzeczy, które maja sprawiac pozornie szczescie, jednak nie tedy droga, szczescie jest w prostocie i gestach ludzkich :)

    OdpowiedzUsuń