02.10.2017

Wrzesień pod lupą



       Miał być pełen motywacji, perfekcyjnie zorganizowany, przewidywalny i pracowity. Miał przynieść ze sobą powiew małych zmian, ale nie tych, które wywracają życie do góry nogami. Zapowiadał się pod grubym kocem i wśród szeleszczących złotych liści. Miał być z górą książek na parapecie, zimnymi dłońmi i rozglądaniem się za wełnianymi skarpetami. Planowałam wrzesień, a on zaskoczył mnie zupełnie. Jak wyglądał ubiegły miesiąc? Zerknijmy pod lupą!



 

Blogowo                                                            


       Dłuższy brak internetu sprawił, że czułam się zupełnie odcięta od świata, a tym samym od Was moi kochani Czytelnicy. Starałam się być na bieżąco i w kontakcie z Wami, jakkolwiek wrzesień płatał mi figle. W tym miesiącu opublikowałam 7 wpisów z czego najchętniej czytane to:




       
Chcę Wam bardzo gorąco podziękować za Waszą obecność i aktywność. To naprawdę coś wspaniałego otrzymywać wiadomości i komentarze od tak wspaniałych osób. Dodajecie mi energii i motywacji! Dziękuję!

       Witam również nowych Czytelników i zachęcam do polubienia mojego Fanpage’a Paulina G Lifestyle. Jest nas coraz więcej!





Zawodowo


       Zdaje się, że wrzesień nie przygotował dla mnie żadnych projektów modowych. Przygotowuję się na jesienny sezon, który zacznie się już na początku października. Póki co zaopatrzyłam się w nowe polaroidy, które pełnią rolę mojego CV w świecie mody. Zapewniam również, że kolejny miesiąc przyniesie ze sobą mnóstwo nowych publikacji z mojego życia jako modelki. Pozostańcie czujni!


Sielankowo

      
       Ta kategoria we wrześniu z powodzeniem mogłaby nazywać się burzą zmian, przewróceniem mojego życia do góry nogami, ale wszystko to ma w sobie tyle wdzięku i szczęścia, że przystaję na nazwę Sielankowo. Miesiąc umknął mi na błogim wpatrywaniu się w pieniące się fale, oglądaniu zachodu słońca nad morzem i słonych kąpielach. Napawałam się ciepłym słońcem, które do tej pory każdego ranka daje mi przepiękny prezent w postaci promieni słonecznych, wpadających w okna mojego pokoju. Wrzesień ani trochę nie przypominał mi o nadchodzącej jesieni czy długich deszczowych wieczorach. Wolne chwile starałam się wykorzystywać na świeżym powietrzu, poznając coraz to bliższe okolice Barcelony.




       Wrzesień wyjątkowo szczególnie zaznaczył się w kalendarzu. Mój świat przewrócił się do góry nogami i do tej pory nie mogę uwierzyć we własne szczęście. Powiedziałam TAK najważniejszemu mężczyźnie w moim życiu. Zostałam narzeczoną, dumnie noszącą pierścionek od lubego. Chwila tak magiczna i romantyczna, że planuję oddzielny post o oświadczynach. Być może pojawi się kilka artykułów o ślubnej tematyce. Co Wy na to?





       Zmian ciąg dalszy! W tym miesiącu zmieniłam adres po raz kolejny! Tym razem wylądowałam w niewielkim miasteczku oddalonym o niecałe 70 km od Barcelony. Zamieszkałam w malutkim przytulnym mieszkaniu położonym niecałe 10 min pieszo od plaży i malowniczego miejsca Roc de Saint Gaieta. (Pisałam Wam o tym miejscu kilka miesięcy temu, nieświadoma, że już wkrótce stanie się ono moim sąsiedztwem). Wolne dni września spędzałam na urządzaniu się, kupowaniu ulubionego kubka do kawy i kontemplowaniu chwil Tu i Teraz. Mówię Wam, można zakochać się w życiu!

      Moje skromne hiszpańskie progi odwiedziła najwspanialsza przyjaciółka Mama. Razem spacerowałyśmy po plaży, sączyłyśmy wino późnymi wieczorami i zajadałyśmy się owocami morza. Spędziłyśmy razem wspaniały czas pełen śmiechów, beztroski i ciepłych rozmów. Błoga sielanka!





Zakupy


       W tym miesiącu moja lista zakupów zapełniła się rzeczami perfekcyjnej pani domu. Kupowałam urocze kubki na kawę, świeczki, poduszki i sztućce. Zaopatrzyłam się w przepiękny kosz wiklinowy na pranie, dwa malutkie wrzosy i suszarkę na naczynia. Brakuje mi tylko lampek do wina... Cóż za Pani Domu. Gdzież podziały się moje sukienki,szpilki i kosmetyki? Ah!        




4 najlepsze zdjęcia września


       Zdjęcia, które budzą największe zainteresowanie na instagramie





       Koniecznie napiszcie jak wyglądał Wasz wrzesień! Równie tak dynamicznie? Czy raczej mogłyście napawać się spokojem? Czekam na Was w komentarzach!




Wspaniałego października!  



25 komentarzy:

  1. Ale błogi wrzesień! Gratuluję jeszcze raz zaręczyn i czekam na post na ten temat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) z pewnością coś się pojawi !

      Usuń
  2. Jeeeej <3 Moje gratulacje z okazji zaręczyn! Cieszę się razem z Toba i nie mogę się doczekać postów o tematyce ślubnej! Widzę, że wrzesień Cię nieco zaskoczył, ale z tego co widzę - jak najbardziej na plus :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) oh tak! Takiego września nawet w snach nie planowałam :D
      Ściskam mocno <3

      Usuń
  3. Ja generalnie nie wiem gdzie sie podział wrzesień. Czy kiedykolwiek był? Mignął mi tak szybko że...

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zaręczyn! Uważam, że 7 postów to bardzo dużo. U mnie ostatnio na blogu pustka z powodu braku czasu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z kolei brak internetu w nowym mieszkaniu:o ale staram się jak mogę być aktywna!
      Dziękuję! :*

      Usuń
  5. Wydaje się mi, że bardzo by się mi spodobało w Barcelonie.
    Nie ukrywam, że uwielbiam Twoje relacje.
    Kuszące te zdjęcia! :)
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Barcelony nie da się nie lubić! <3
      Ściskam bardzo mocno :)

      Usuń
  6. Wiadomosc o zareczynach przebila wszystko! Ogromnie gratuluje i zycze Wam duzo szczescia ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje wszystkich sukcesów :)

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy miesiąc to nowe obowiązki i wyzwania. Życzymy samych na co dzień i na tej nowej, wspólnej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze raz gratuluję zaręczyn :) Piękny wrzesień, mój był nieco leniwy, ale bardzo przyjemny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) na lenistwo też czasem trzeba sobie pozwolić!

      Usuń
  10. Jeszcze raz: gratulacje! Na pewno chwila szaleńczego szczęścia i wielu, wielu zmian.
    Ta przeprowadzka wydaję się czymś super. Też chciałabym zamieszkać sobie gdzieś blisko plaży. Albo gór, bo do nich też mnie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :)
      Ta moja niespodziewana przeprowadzka to jedna z lepszych decyzji ! :)

      Usuń
  11. Myslę, ze ładowanie baterii i odpoczynek przed nowym sezonem jest jak najbardziej wskazany :) Posty o tematyce ślubnej - jestem za ! :) zwłaszcza ciekawi mnie, czy planujecie typowe polskie wesele, czy może hiszpańskie :) My stoimy właśnie przed wyborem sali i myślę, że w listopadzie pojedziemy zaklepać wstępny termin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh! Widzę, że u Was wesele już niedługo i organizacja powoli się rozpoczyna. Świetnie! :) życzę owocowych poszukiwań!
      U nas sami jeszcze zastanawiamy się czy będzie to w 2018 czy 2019 :D jakkolwiek wesele polsko-hiszpańskie w dwóch tonacjach kulturowych :D

      Usuń
    2. Super :) U nas 2019, bo na 2018 zostały same pojedyncze terminy w nieciekawych miesiącach, a w sumie i tak jakoś strasznie nam się nie spieszy :)

      Usuń
  12. Jeszcze raz gratuluję zaręczyn <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje z okazji zaręczyn! <3
    Oczywiście, że czekam na wpis o zaręczynach. Po zdjęciu wydaje mi się, że było mega romantycznie!

    OdpowiedzUsuń