Kobi co chwilę rozprasza mnie swoją obecnością. Z dziwnie wrodzonym
instynktem opiekuńczym sprawdzam co gryzie, gdzie idzie i jak się czuje.
Dzisiaj po raz pierwszy od kilku tygodni wyszłam na taras. Wiosna zdaje się nieśmiało
pukać do moich okien, które wyszorowałam dwa dni temu. Dzisiaj siadam na
tarasie z kubkiem kawy w dłoni i śpiewem ptaków w tle. Otwieram notes i
zastanawiam się co w duszy gra. Mimo tak wielu godzin wolnego zdaje się, że
ostatnio niewiele czasu poświęcałam na wsłuchanie się we własną duszę. Dzisiaj
siadam na tarasie, rozkoszuję się smakiem kawy zmieszanym ze świeżym morskim
powietrzem i pytam samej siebie: Co sprawia, że dzisiaj uśmiechasz się? Za
co jesteś wdzięczna? O czym marzysz?
Uśmiecham się, bo Kobi. Za wszystko co
robi. Gdy wyjmuje śmieci z kosza i gdy po raz kolejny rozszarpuje papier
toaletowy. Gdy liże mnie po dłoni i dotyka mokrym noskiem. Gdy kładzie się obok
mnie i chrapie. Za to, że jest. Mój uśmiech nie znika.
Jestem wdzięczna za moment Teraz i Tu. Za pierwszą w tym roku wypitą kawę na tarasie, za
promienie słońca, pobudzające mnie do życia, za śpiew ptaków, który koi moją
duszę.
Marzę o... W tym momencie spoglądam w
niebo, uśmiecham się i z rozmarzeniem
szepczę: „Może tak jest dobrze. Na
obecne Teraz i na obecne Tu. Jest dobrze.” Czasem musimy być ostrożni w
tym, o czym marzymy...
Marzenia mają ogromną moc- spełniają się. Naprawdę! Jeśli bezustannie
myślisz o nich. Jeśli Twoją głowę zajmują pomysły i rozwiązania, jak dojść do
ich spełnienia. Jeśli tylko naprawdę tego pragniesz i o tym marzysz- spełniają
się!
Od kilku dni instagrama zalewa wiosenno- zimowa fala: „Chcę słońca! Niech
ta zima idzie już precz! Mam dosyć tych grubych swetrów! Chcę gorąca! Chcę
lata!” ... Jeszcze kilka miesięcy temu było zupełnie odwrotnie. Wszyscy
wyciągali z szafy zimowe swetry, robili wyścigi pt. „kto ma więcej
rozgrzewających herbat”, każdy nagle stawał się miłośnikiem zimowej krainy,
plując oczywiście na to przesadnie upalne lato... Nie mogliśmy doczekać się
pięknej śnieżnej krainy, a teraz nie doceniając jej, wyglądamy pierwszych oznak
wiosny,a może już nawet znów zbyt upalnego lata...
Zupełne
przeciwności.
Co stało się, że nagle przestajemy cieszyć się
momentami Tu i Teraz? Ciągle nam mało,
ciągle chcemy zmian, ciągle pniemy się wyżej i biegniemy nie wiadomo dokąd.
Zimą pragniemy lata. Latem, z kolei chcemy zaszyć się pod kocem, obserwując
wirujący za oknem śnieg. Pragniemy wymarzoną torebkę, a gdy już ją mamy zalega
w szafie, bo ostatecznie nie pasuje do niczego lub była tak droga, że dostaje
miano na „specjalne okazje”, które przecież nigdy nie nadchodzą.
Marzymy o idealnej sylwetce, o kolejnym skończonym kursie, znajomości
dodatkowego języka obcego, lepszym aucie, nowym domu, najpopularniejszym
kierunku na wakacje... Czy kiedykolwiek
zastanawiałaś się skąd kiełkują Twoje marzenia? Czy pochodzą one z głębi
Twojego serca i Twoich prawdziwych pragnień czy dyktowane są przez chęć
zaimponowania, udowodnienia swojej wartości i dorównania innym?
Jednym z największych i najczęściej wypowiadanych marzeń jest bycie
szczęśliwym. Jednak szczęśliwym w niematerialnej formie. Zamartwienia dotyczące pracy i finansów nigdy
nie znikną. Zawsze będzie tkwiła w nas nieznośna potrzeba posiadania więcej.
Twórzmy więc marzenia każdego dnia!
Bycie szczęśliwym nie jest trudne jeśli podarujemy komuś uśmiech. Gdy zwolnimy
na moment i napijemy się kawy, kontemplując przy tym obecny moment i chwilę
relaksu. Szczęście możemy osiągać poprzez czas spędzany z bliskimi, spacer z
psem,podczas którego obserwujemy cuda natury dziejące się dookoła nas każdego
dnia. Tak możemy spełniać nasze marzenie, aby być szczęśliwym.
Marzenia dają szczęście, a szczęście to nie chęć posiadania i kolejne osiągnięcia. To Teraz i Tu. To
przytulenie obecnego momentu, nawet jeśli jest jednym z tych najgorszych. Możesz
marzyć o wszystkim! O drogocennych kolekcjach odzieżowych, o większym
mieszkaniu,o najnowszym modelu auta. To wszystko możesz mieć z biegiem czasu,
ale czy Twoje serce naprawdę będzie wtedy szczęśliwe czy ponownie rzucisz się w
wir spełniania kolejnych marzeń?
Marzenia
są odzwierciedleniem naszych serc. Naszych pragnień, ale też braków. Marzenia
spełniają się! Czy wiesz o czym tak naprawdę marzysz?
Marzę o byciu szczęśliwą. W tym momencie spoglądam w
niebo, uśmiecham się i z rozmarzeniem
szepczę: „Tak jest dobrze. Na obecne
Teraz i na obecne Tu. Jest dobrze. Dzisiaj jestem szczęśliwa.”
Witaj,
OdpowiedzUsuńdzisiaj na swoim blogu również podjęłam temat chociaż troszkę w innym kontekście. Jednakże zgadzam się z Tobą, iż szczęście pochodzi od nas, a nie jest zależne od rzeczy, które posiadamy.
Zgadzam się również ze stwierdzeniem, że warto cieszyć się tym co jest Tu i Teraz. Tak samo warto spełniać swoje marzenia.
Pozdrawiam!
Trafiłam również i na Twój wpis o rzeczywiście podobnej tematyce. Cieszę się, że kolejna duszyczka dostrzega jak ważne jest mówienie o tym ;) Pozdrawiam serdecznie ! ;)
UsuńCieszę się każdą kawą wypitą w domu a nie w pracy, każdym przytulasem mojego pupila i każdym słonecznym dniem, o ile temperatura nie przekracza wówczas 30 stopni :D :D
OdpowiedzUsuńPięknie jest być Tu i Teraz, doceniając chwile obecne tak, jakby były tymi najbardziej wyjątkowymi ! <3
UsuńBardzo mądry tekst, ukazujący prawdziwą człowieczą naturę, która jest jak to powiedzenie: "dać palec, to chcą całą rękę". Niestety, ale taka prawda. Szkoda, że wciąż wynajdujemy sobie coś, czego chcemy, co nam się nie podoba, co jeszcze musimy osiągnąć, nie doceniając po drodze tego, co już mamy, tych niby nic nieznaczących chwil, którymi powinniśmy się cieszyć. Dobrze, że są takie osoby jak Ty, które przypominają nam o byciu tu i teraz :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za te ciepłe słowa ! <3 ;)
UsuńTak to prawda. Ciągle o czymś marzymy, czegoś chcemy, a kiedy ta rzecz nadejdzie, chcemy jeszcze więcej. Tym razem czegos innego. Zawsze się zastanawiałam nad pogodą. Jak to jest, że kiedy jest śnieg, chcemy kąpać się w ciepłej wodzie i nosić lżejsze ubrania. Za to kiedy jest lato, chcemy pić kubek ciepłej herbaty, grzać się pod kocem i podziwiać padające płatki śniegu. W jednej książce nawet przeczytałam, że ludzie to powinni mieć odwrotne kalendarze. W lecie ze zdjęciami ośnieżonych domów, a w zimie z ciepłymi krajobrazami. Wtedy tak sobie pomyślałam, że przecież po co pragnąć lata, skoro w lecie będziemy chcieli mieć zimę. Przecież to bez sensu! Czy nie lepiej się cieszyć z tego jak jest? Przecież żyjąc tu i teraz i doceniając to co mamy, będzie nam się żyło lżej. Będziemy mieć lepsze samopoczucie i poczujemy się szczęśliwi.
OdpowiedzUsuńPrzepiękne podejście ! ;) Taka już chyba natura obecnych czasów- marzymy ciągle o czymś, a gdy już uda nam się to marzenie spełnić, nagle nie doceniamy go i zaczynamy poszukiwania innych pragnień, marzeń. Bardzo często zupełnie przeciwstawnych do siebie.
UsuńDziękuję Ci za podzielnie się ze mną sowimi refleksjami ;)
Podoba mi się to, że napisałaś o akceptacji tego co jest i przytulanie obecnego momentu, który również jest dobry ;)
Ściskam mocno ! ;*
Juz od dłuższego czasu .. mam wrażenie, ze od lat .. mam wrażenie, że ludziom wciaż mało. Im więcej mają tym więcej tym więcej chc. Biegną.. gonią nie wiadomo za czym. To chyba jedna w większych chorób naszych czasów.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie! Zapędziliśmy się, zapomnieliśmy się i ostatecznie może pragniemy, żeby mieć "za dużo"?
Usuńzmartwienia same nie znikają, ale można z nimi walczyć, np. zmianą pracy, zmianą nawyków itp. :)
OdpowiedzUsuńTo wszystko zależy od tego, jak patrzymy na każdą sytuację. Możemy je zmieniać, możemy ulepszać, a możemy również zaakceptować lub przyjąć jako życiową lekcję ;)
UsuńJa akurat bylam ucieszona na wiesc, ze zima wraca ze zdwojona moca ;)
OdpowiedzUsuń... i z pewnością ludzie uważają, że postradałaś zmysły ;D Ja też lubię zimę, rzadko ona tutaj bywa w Hiszpanii, ale lubię jej klimat. Z reguł przytulam do serducha każdą pogodę ;)
UsuńJa lubię lato i wyjazdy wakacyjne.Oprócz tego ciesza mnie zakupy. Świetny wpis.
OdpowiedzUsuń